Chomiczki

Pochodzenie słowa "chomiczki" jest łatwe do odgadnięcia. Wystarczy przeczytać moje nazwisko. Już od najmłodszych lat zwracano się do mnie "chomik" lub "chomiczek". Tego ostatniego określenia używali koledzy i przyjaciele, uważając że idealnie pasuje do mojej "mikrej" postury.

Pasją, której oddaję się od kilkunastu lat jest poszukiwanie - w dostępnych źródłach - mało znanych wydarzeń, które miały miejsce na Pomorzu. W tym miejscu chciałbym je publikować. Krótkie historyjki, które, jak sądzę, przedstawię w sposób lekki, łatwy i przyjemny, będą dotyczyły zarówno przeszłości jak i teraźniejszości. Będzie tak jak w życiu. Czasami wesoło, czasami smutno.

Poszczególne teksty pogrupowałem w dobranych terytorialnie " szufladkach" w taki sposób, żeby każdy chomiczek został przypiany do miejsca, którego dotyczy.

"Płomykowe" Grosiki

Nadanie Gdyni prawa miejskiego (10.II.1926 r) postawiło przed burmistrzem i radnymi zupełnie nowe wyzwania. Lista spraw do załatwienia, jakie pojawiły się wraz z "miejskim" charakterem Gdyni - był całkiem pokaźny. Wśród najpilniejszych zadań znalazła się budowa nowego budynku szkolnego, gdyż stara, jednoizbowa szkoła - licząca prawie 100 lat - mieszcząca się w wiejskiej chałupie, nie nadawała się już do użytku. Wobec braku własnych środków, zwrócono się o pomoc finansową do społeczeństwa polskiego. Na prasowy apel najszybciej odpowiedzieli najmłodsi czytelnicy tygodnika "Płomyk", którzy pod hasłem: "Dzieci polskie wybudują szkołę na wybrzeżu morza polskiego" zaczęli zbierać pieniądze. Lawina "grosików", czyli monet o najmniejszych nominałach, płynąca nieprzerwanym strumieniem na gdyńskie konto pozwoliła natychmiast rozpocząć budowę nowego budynku szkolnego. Obiekt zaprojektowany przez Ludwika Witkowskiego w stylu romantyczno-narodowym (dworkowym), stanął na parceli leżącej pomiędzy ulicami: Starowiejską i 10 Lutego. Wybudowano go w ekspresowym tempie, gdyż już 1.IX.1928 r, w pachnącym jeszcze malarską farbą budynku , 650 najmłodszych obywateli Gdyni rozpoczęło nowy rok szkolny. Uroczystość zaszczycił swoją obecnością prezydent Ignacy Mościcki, który w obecności gdyńskich notabli oraz grona pedagogicznego pod kierownictwem Jana Kamrowskiego, wygłosił płomienne, patriotyczne przemówienie. Mówił o odzyskanej niepodległości, o polskim "oknie na świat" oraz zachęcał gdyńską młodzież do pilnej i wytrwałej nauki dla dobra Ojczyzny. Przez wszystkie lata - z wyjątkiem krótkiej wojennej przerwy - obiekt służył gdyńskiemu szkolnictwu. Również obecnie mieści się tu Zespół Szkół (podstawówka i gimnazjum), którym patronuje od 1990 roku - Maria Konopnicka.