Chomiczki

Pochodzenie słowa "chomiczki" jest łatwe do odgadnięcia. Wystarczy przeczytać moje nazwisko. Już od najmłodszych lat zwracano się do mnie "chomik" lub "chomiczek". Tego ostatniego określenia używali koledzy i przyjaciele, uważając że idealnie pasuje do mojej "mikrej" postury.

Pasją, której oddaję się od kilkunastu lat jest poszukiwanie - w dostępnych źródłach - mało znanych wydarzeń, które miały miejsce na Pomorzu. W tym miejscu chciałbym je publikować. Krótkie historyjki, które, jak sądzę, przedstawię w sposób lekki, łatwy i przyjemny, będą dotyczyły zarówno przeszłości jak i teraźniejszości. Będzie tak jak w życiu. Czasami wesoło, czasami smutno.

Poszczególne teksty pogrupowałem w dobranych terytorialnie " szufladkach" w taki sposób, żeby każdy chomiczek został przypiany do miejsca, którego dotyczy.

Zaradny Opat

Ostatnim polskim opatem w oliwskim klasztorze był Jacek Rybiński. Pochodził z dalekiej Ukrainy, gdzie w pobliżu Kijowa jego rodzice posiadali niewielki majątek. Edukację rozpoczął w kolegium jezuickim w Starych Szkotach niedaleko Gdańska. Później, już po złożeniu profesji cysterskiej, studiuje prawo i teologię w Pradze i Rzymie. Mając zaledwie 39 lat, zostaje w 1740 r. przełożonym oliwskich cystersów. Pod jego zarząd dostaje się ogromny majątek, gdyż oliwscy braciszkowie byli właścicielami kilkudziesięciu wsi, przysiółków i leśnych osad o łącznej powierzchni około 30 tys.ha. Wówczas objawiają się nowe, nieznane dotąd, umiejętności Rybińskiego. Potrafił skutecznie zadbać o dochody oliwskiego klasztoru. Bez skrupułów usuwa nierzetelnych dzierżawców i sam planuje asortyment upraw dostosowując go do panującej aktualnie zbożowej koniunktury. Zmienia również profil produkcji zakonnych młynów w taki sposób, że o tym co wytwarzały, decydował wyłącznie zysk. Raz finalnym produktem był żelazny drut lub papier, innym razem kasza lub pszenna mąka. Często zaglądał na gdańską Giełdę Zbożową, która rozpoczęła działalność w 1742 r. i mieściła się w Dworze Artusa. Większość zgromadzonych kapitałów najczęściej lokował w gdańskiej Kasie Dochodów Nadzwyczajnych.Sporą część zarobionych w ten sposób środków przeznaczył na upiększenie klasztornego kościoła. Za jego rządów powstają między innymi: nowe organy, rokokowa ambona oraz obecny wystrój kaplic: Chrzcielnej i Opackiej. Jednakże inwestycją, która pochłonęła najwięcej pieniędzy był Nowy Pałac Opatów. Architekt Efraim Szreger umiejętnie wkomponował dwupiętrową rezydencję, przykrytą mansardowym dachem, w istniejący już wcześniej ozdobny ogród. Ponieważ nasz bohater czuł się w Oliwie wyśmienicie, wielokrotnie odrzucał propozycje kościelnego awansu w postaci objęcia biskupiego stolca. Jacek Rybiński umiera w 1782 r, a jego 42 letnie rządy uważane są za najszczęśliwszy okres w całych, ponad 800 letnich dziejach oliwskiego opactwa.