Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Szpitalny Trakt

Święta Elżbieta - matka Jana Chrzciciela i bliska krewna Najświętszej Maryi Panny -  już od ponad 600 lat patronuje jednej z ulic gdańskiego Starego Miasta. Trakt ten od samego początku stanowił niewielki fragment drogi biegnącej w kierunku Góry Gradowej. Zapewne przypadek sprawił, że usytuowano przy nim aż trzy miejskie szpitale. Jako pierwszy powstał przytułek dla chorych i zniedołężniałych gdańszczan, założony i utrzymywany przez elitarne Bractwo św. Jerzego i służący wyłącznie jego członkom. Działał krótko, zaledwie kilkanaście lat, a znajdował się przy obecnej ulicy Bielańskiej. Obawa przed zarazą przesądziła, że drugi zespół szpitalny nazwany imieniem Bożego Ciała, zlokalizowano w sporej odległości od centrum miasta. Na odległym Podgórzu - u stóp Grodziska - umieszczano cierpiących na choroby zakaźne, wśród których najliczniejszą grupę stanowili trędowaci. Najpóźniej, bo dopiero w końcu XIV wieku założono - trzeci w kolejności - szpital św. Elżbiety. Hojnie uposażony przez krzyżaków, służył początkowo głównie zakonnym rycerzom. Z czasem, kiedy opiekę nad nim przejęła Rada Miasta, rozrósł się do rozmiarów dużej instytucji charytatywnej. Oprócz kaplicy nierozerwalnie związanej ze szpitalem powstał również sierociniec, w którym zapewniano opiekę nieślubnym i porzuconym dzieciom. Dzisiejsza ulica Elżbietańska, zawarta pomiędzy Kanałem Raduni a Podwalem Grodzkim, po części zachowała zabytkowy charakter. Oprócz wspomnianego zespołu św. Elżbiety (klasztor i kościół) godnym uwagi jest również: kościół św. Józefa oraz Dom Opatów Pelplińskich.

Szpitalny Trakt
Szpitalny Trakt
Szpitalny Trakt