Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Gliniane Skorupy

Korporacyjna tradycja garncarskiego "fachu" uparcie podkreślała wyjątkowość tego zajęcia twierdząc, że nasi prarodzice zostali ulepieni przez Pana Boga właśnie z gliny. Powszechną wiarę w słuszność biblijnego przekazu potwierdza wybór patronów cechu, którymi zostali oczywiście - Adam i Ewa. To "starożytne" rzemiosło znane ludzkości od tysiącleci było obecne w Gdańsku od samego początku istnienia miasta, co jednoznacznie potwierdzają archeologiczne wykopaliska prowadzone systematycznie od 1948 roku. Trudno w to uwierzyć, ale do dzisiaj pozyskano w ten sposób ponad 12 ton(!) glinianych skorup i całych naczyń, pochodzących w przeważającej części z miejscowych warsztatów ceramicznych. Ze względu na duże zagrożenie pożarowe, pracownie garncarskie lokowano zawsze na obrzeżach miast, z dala od zwartej zabudowy. Podobnie działo się w Gdańsku, gdzie rzemieślnicy produkujący gliniane przedmioty codziennego użytku osiedlali się na gdańskim Podgórzu, w miejscach zasobnych w złoża odpowiedniej do wypalania, "mięsistej" gliny. Miejscem, które szczególnie przypadło garncarzom do gustu były okolice drogi prowadzącej do miejskich szpitali - św. Elżbiety i Bożego Ciała a właściwie ta część ciągu drożnego, która przylegała do Targu Drzewnego. Właśnie tam, na południowym brzegu Kanału Raduni, lokują swoje ceramiczne pracownie. Ponieważ w pobliżu wznoszą również własny dom cechowy, więc nie powinien dziwić fakt, że ulica otrzymała nazwę - Garncarska.

Gliniane Skorupy
Gliniane Skorupy
Gliniane Skorupy