Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Jasia i Małgosi

W połowie lat 50 XX wieku na terenach należących do dawnej osady Polanki - południowy kwartał Oliwy - zaczęły pojawiać się niewielkie osiedla domków jednorodzinnych, realizowane przez społeczne towarzystwa, które powstawały przy trójmiejskich zakładach pracy. Pomoc prawną i organizacyjną otrzymywały od Wojewódzkiego Komitetu Indywidualnego Budownictwa Jednorodzinnego. Jednym z takich zespołów było mini-osiedle zlokalizowane u podnóża Wysoczyzny Gdańskiej, w górnej części ulicy Bażyńskiego. W obrębie zespołu zaprojektowanego przez inż. arch. Andrzeja Jagodzińskiego, zbudowano kilkanaście wolnostojących domów o bardzo oszczędnej dekoracji architektonicznej, które swoim wyglądem przypominały chatkę "Baby Jagi". Bryły poszczególnych obiektów zostały posadowione na planie prostokąta i przykryte dwuspadowym, ceramicznym dachem o kącie nachylenia zbliżonym do 45 stopni. Każdy z budynków, o powierzchni mieszkalnej 110 mk, usytuowany został na sporej działce (około 900 mk) oraz otrzymał otwarty taras i kryty wejściowy ganek. Ponieważ w pierwszym zasiedlonym domku (nr 7) zamieszkała rodzina Mroczkowskich, Jan i Małgorzata, więc wymyślenie nazwy Jasia i Małgosi dla nowej ulicy było dziecinnie proste. Mieszkańcy sąsiednich traktów, żeby utrzymać się w "bajkowej" konwencji, swoje uliczki nazwali odpowiednio - Kubusia Puchatka i Krasnoludków.

Dla mnie jest to ulica wyjątkowa. W domu zbudowanym przez rodziców spędziłem kilkadziesiąt lat swojego życia, tu też poznałem przyszłą żonę, tu przyszły na świat nasze dzieci, więc ilekroć odwiedzam rodzinne strony, przeszywa mnie dreszczyk emocji .

Jasia i Małgosi
Jasia i Małgosi
Jasia i Małgosi