Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Niezłomny Harcmistrz

Harcerstwo polskie w Wolnym Mieście było najliczniejszą organizacją, która w swoich szeregach skupiała dzieci i młodzież z polskich rodzin oraz dorosłych (studenci) należących do kręgów staroharcerskich. W latach trzydziestych do tego związku należało ponad 1,5 tys. osób. Obszar działania obejmował głównie polskie szkoły, zarówno podstawowe (Macierz Szkolna) jak i średnie (Gimnazjum Polskie, Polskie Szkoły Handlowe). Najważniejsza dewiza, jaką na co dzień kierowali się druhowie, brzmiała: Służ Bogu i Ojczyźnie. Alf (Alfons) Liczmański, rodowity gdańszczanin, od samego początku aktywnie uczestniczył w pracach tej organizacji, co przyniosło mu awans na komendanta Gdańskiej Chorągwi ZHP. We wrześniu 1939 r. wraz z innymi polskimi harcerzami, został aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym w Stutthofie. Zginął rozstrzelany 20 marca 1940 r. w Granicznej Wsi. Obecnie spoczywa na cmentarzu na Zaspie. Patronuje jednej z oliwskich uliczek, która łączy ul. Polanki z ul. Świerkową, przecinając po drodze ul. Leśną i Słoneczną. Ulicę Liczmańskiego zurbanizowano na początku XX w, zabudowując ją secesyjnymi kamienicami czynszowymi. Na jednym z budynków, w którym mieszkał "Niezłomny Harcmistrz", kilka lat temu umieszczono tablicę pamiątkową, poświęconą bohaterowi tej opowieści.

Niezłomny Harcmistrz
Niezłomny Harcmistrz
Niezłomny Harcmistrz