Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Daleko od Wody

Kto zgadnie gdzie w Gdańsku znajduje się ulica Nadwodna? Może nad Motławą lub Kanałem Raduni?. A może niedaleko morskiej plaży; w Jelitkowie, Stogach lub Brzeźnie?

Ktokolwiek tak uważa grubo się myli gdyż urzędnik nadając takie miano jednej z niewielkich uliczek, leżących daleko od wielkiej wody, wykazał się wyjątkową złośliwością. Popatrzymy na plan Oliwy. W pobliżu granicy z Sopotem, trzy ulice tworzą wyraźny trójkąt. Ramionami tej figury geometrycznej są: ul. Grunwaldzka i Czyżewskiego, natomiast podstawę stanowi jednokierunkowa ulica Nadwodna. W tym miejscu, o powierzchni 2,7 ha., na początku lat 30 XXw, powstało osiedle, składające się z kilkunastu bliźniaczych domków jednorodzinnych. Każdy z nich posadowiony został na odrębnej 600 metrowej działce. Bryły poszczególnych budynków wzniesiono na planie prostokąta i zamknięto ceramicznym, dwuspadowym dachem o kącie nachylenia 45 stopni. Partery obiektów są tynkowane, natomiast drewniane szczyty wykonano z ciemno-brązowych desek, ułożonych pionowo. Całe założenie zrealizowano - według projektu Otto Schrödera - bardzo oszczędnie, a jedynymi ozdobami są opaski drzwiowe i okienne. Ponieważ osiedle zachowało w dużym zakresie pierwotny układ urbanistyczny i architektoniczny, warto wybrać się na spacer i sprawdzić czy to, o czym piszę zbyt wiele nie odbiega od prawdy.

Daleko od Wody
Daleko od Wody
Daleko od Wody