Markowe Uliczki

Krótka i Długa, Wysoka i Niska, Wesoła i Smętna, Biała i Czarna, Prosta i Krzywa, Sucha i Mokra, Otwarta i Zamknięta, Daleka i Bliska, Szeroka i Wąska... przepraszam, żadna z gdańskich ulic nie jest "wąska". Wszystkie są, ciche, spokojne, sielskie, dobre, urocze, jasne, przyjemne, szczodre, zacne i dzielne. Jeżeli ktoś będzie miał wyjątkowe szczęście to trafi na Miłą lub nawet Miłosną. Pechowcy ( gdzież ich nie ma), zapewne przez pomyłkę, znajdą się na Głuchej, Grząskiej, Gnilnej, Pustej, Zimnej lub ... Mylnej. Oczywiście mógłbym tak wymieniać bez końca, gdyż w Gdańsku jest ponad 1600 ulic. Każda z nich ma własną nazwę, jedyną i niepowtarzalną. Oprócz miana mają także i "dusze". Zarówno te, które w pejzażu miasta istnieją już kilkaset lat jak i te całkiem młode, wytyczone i nazwane całkiem niedawno. Ponieważ, jak sądzę, wiem o swoim mieście sporo, spróbuję opowiedzieć o klimatach gdańskich uliczek trochę inaczej niż dotąd czyniono. Dobór będzie całkowicie subiektywny, gdyż podmiotem moich opowieści będą ulice, które znam i lubię, oraz te, o których mogę opowiedzieć coś ciekawego. Krótkie teksty opisujące poszczególne trakty, uzupełnię fotografiami oraz stosownym fragmentem planu Gdańska.

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S T U W Z Ż


Okrągła Świątynia

Od czasu, kiedy w 1870 roku przez Oliwę przeprowadzono linię kolejową relacji Gdańsk - Berlin, tereny leżące po wschodniej stronie torów zaczęto nazywać Zatorzem. Początkowo znajdowały się tam wyłącznie gospodarstwa rolne, które zaczęły znikać, gdy na przełomie XIX i XX wieku rozpoczęto kompleksową zabudowę tej połaci Oliwy. Pierwszą inwestycją komunalną, zrealizowaną po drugiej stronie dworca kolejowego, była oliwska gazownia. W jej skład wchodziło kilka obiektów produkcyjnych oraz, co było powszechnym zwyczajem, pomieszczenia mieszkalne dla dyrektora i głównego inżyniera. W tym samym czasie (1907 r.) wytyczono również ulicę (Konradstrasse) zapewniającą swobodną komunikację z nowopowstałym zakładem. Po ostatniej wojnie zmieniono jej nazwę, a nowe miano uhonorowało Śląsk jako jeden z ważniejszych regionów naszego kraju. Apogeum popularności ulica Śląska przeżywała na początku lat 60 XX wieku, kiedy została najważniejszą arterią nowego osiedla mieszkaniowego - Małego Przymorza. Główny projektant, inż. Tadeusz Różański, zlokalizował przy niej osiedlowe centrum usługowe (restauracja, kawiarnia, wielobranżowe sklepy, dom społeczny, itp.) oraz zdecydował, że pierwszy budynek powstał przy jej wschodnim krańcu (nr.68). Wyznaczono także miejsce dla nowej świątyni, jednakże budowa kościoła została zrealizowana dopiero kilkanaście lat później. Przeważyły względy polityczne a szczególnie zaciekły opór ówczesnych władz spowodowany był wysokością kościelnej wieży jako niewątpliwej dominanty całej dzielnicy. Zgodę na powstanie tego sakralnego kompleksu uzyskano dopiero na słynnym spotkaniu (styczeń 1971 r.) stoczniowców z Edwardem Gierkiem. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego - zwany potocznie "okrąglakiem" - zaprojektował prof. Leopold Taraszkiewicz, a w trudnych latach budowy mężnie wspierał go ówczesny proboszcz ksiądz Jan Majder.

Okrągła Świątynia
Okrągła Świątynia
Okrągła Świątynia