Markowe Wanogi

Róża Ostrowska i Izabella Trojanowska w "Bedekerze Kaszubskim" piszą tak: "Wanoga to wędrowiec, włóczęga, czasem zwany też wanożnikiem. Tym, którzy wanożą, czyli wędrują po Kaszubach, proponujemy mianem wanogi zastąpić sztywne i ogólnikowe miano turysty."

Wanoga to także krótka wyprawa krajoznawcza, wycieczka piesza, rowerowa, samochodowa, ale również spływ kajakowy.

Samotne włóczęgi zaprowadziły mnie do Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, gdzie w 1991r. wraz z przyjaciółmi założyłem klub turystyczny "Wanożnik".
Nieprzerwanie od piętnastu lat peregrynujemy wspólnie po całym Pomorzu nie omijając Trójmiasta. Właśnie takie krajoznawcze wyprawy będę ilustrował zdjęciami oraz uzupełniał przewodnickim komentarzem.

Odmina i Otomin - 2008.11

Legenda o dobrej i życzliwej ludziom rusałce o imieniu Odmina, która zamieszkiwała niegdyś głębiny Jeziora Otomińskiego, towarzyszyła uczestnikom jesiennego spotkania Klubu Turystycznego "Wanożnik". Już od pierwszych chwil pobytu w Ośrodku Konferencyjno - Wczasowym - zaraz po przekroczeniu bramy wjazdowej - powitała nas bohaterka tej romantycznej baśni, uwieczniona na kamiennej płaskorzeźbie. Napięty program sobotniego popołudnia spowodował, że zebranie sprawozdawcze - omawiające zrealizowane imprezy upływającego roku - przebiegło wyjątkowo sprawnie. Kolega prezes - Edek Szczesiak - korzystając ze sprzętu audiowizualnego przedstawił nam relację z przebiegu XXIII Kaszubskiego Spływu Kajakowego "Śladami Remusa" oraz zaproponował trasę przyszłorocznej, najważniejszej imprezy klubowej, która jak się dowiedzieliśmy, odbędzie się w pierwszych dniach lipca.

Z westchnieniem ulgi przyjęliśmy również informację prezesa, mówiącą, że saldo klubowego konta jest dodatnie i wystarczy środków na sfinansowanie najbliższych imprez. Ukoronowaniem drugiej części naszego spotkania była uroczysta "andrzejkowa" kolacja, z nieodłączną taneczną zabawą. Popularne i znane przeboje, serwowane przez zaprzyjaźnionego z naszym klubem Andrzeja z Kartuz, zapełniały parkiet do ostatniego miejsca. Tuż przed północą odśpiewaliśmy gromkie "sto lat" dedykowane Andrzejowi Wiśniewskiemu (pseudonim - Wiśniak), a niekończące się życzenia i toasty zwieńczyły "szaleństwa" sobotniej nocy.

Smutne losy nieodwzajemnionej miłości wodnej boginki Odminy do rycerza Otomina były również motywem przewodnim niedzielnej wycieczki wokół jeziora. Bacznie wpatrywaliśmy się w jeziorną toń, wypatrując zaklętej rusałki. Niestety nikomu nie udało się jej dojrzeć. Pomimo nienadzwyczajnej pogody, otomiński akwen zaprezentował swoje walory a godzinny spacer nadjeziornymi duktami zakończył nasz pobyt w tej podgdańskiej miejscowości.

Więcej informacji Markus - Marian Chomicki - Przewodnik Gdański - Markowe Trasy - www.markus.gda.pl Leśne Obserwatorium

Referencja: 
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11
Odmina i Otomin - 2008.11