Markowe Wanogi

Róża Ostrowska i Izabella Trojanowska w "Bedekerze Kaszubskim" piszą tak: "Wanoga to wędrowiec, włóczęga, czasem zwany też wanożnikiem. Tym, którzy wanożą, czyli wędrują po Kaszubach, proponujemy mianem wanogi zastąpić sztywne i ogólnikowe miano turysty."

Wanoga to także krótka wyprawa krajoznawcza, wycieczka piesza, rowerowa, samochodowa, ale również spływ kajakowy.

Samotne włóczęgi zaprowadziły mnie do Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, gdzie w 1991r. wraz z przyjaciółmi założyłem klub turystyczny "Wanożnik".
Nieprzerwanie od piętnastu lat peregrynujemy wspólnie po całym Pomorzu nie omijając Trójmiasta. Właśnie takie krajoznawcze wyprawy będę ilustrował zdjęciami oraz uzupełniał przewodnickim komentarzem.

Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10

Od kilku lat członkowie klubu turystycznego "Wanożnik" wybierają na miejsce jesiennych spotkań Kuźnicę. Myślę, że głównym powodem takiej decyzji jest serdeczna atmosfera, jaka panuje w pensjonacie "Pana Marka" oraz specyficzny klimat tej rybackiej osady. Mimo zimowej aury przyjechało sporo koleżanek i kolegów (ponad 20 osób), a największą atrakcją był niewątpliwie sobotni spacer, brzegiem morza, do Jastarni. Zimny, północno-zachodni wiatr, o sile 7 stopni w skali Beauforta spowodował, że wszyscy, bez wyjątku, założyli ciepłe kurtki, czapki, szaliki i rękawiczki. Ogromne wrażenie robiły dwumetrowe fale pędzące ku nadmorskim wydmom, z niespotykaną, na co dzień prędkością i trzeba było dobrze uważać, aby woda nie zamoczyła nóg.

Pierwszą atrakcją sobotniej trasy była "wspinaczka" na Górę Libek, najwyższe wzniesienie na Mierzei Helskiej (13 m.n.p.m.). Intrygująca nazwa związana jest z wydarzeniem, które miało miejsce prawie 400 lat temu. Statek armatora z Lubeki płynąc z cennym ładunkiem do Gdańska rozbił się w pobliżu Kusfeldy (pierwotna nazwa Kuźnicy). Chciwy karczmarz chcąc zagarnąć to co ocalało a jednocześnie pozbyć się świadków, wymordował wszystkich pozostałych przy życiu marynarzy. Spotkała go zasłużona kara. Na puckim rynku starościński kat ściął mu głowę a pamięć o tym tragicznym wydarzeniu, przekazywana ku przestrodze z pokolenia na pokolenie, przetrwała do naszych czasów.

Tuż przed Jastarnią z zaciekawieniem obejrzeliśmy dwa Ciężkie Schrony Bojowe - "Sęp" i "Saragossa", które zostały zbudowane przez Wojsko Polskie tuż przed wybuchem II Wojny Światowej (maj 1939) i stanowiły główny element Ośrodka Oporu Jastarnia. Projektantem był major saperów Józef Draguła a większość prac fizycznych wykonała ochotniczo młodzież z Junackiego Hufca Pracy z Cetniewa. Smaczny i niedrogi obiad w restauracji "Admirał" był tylko przerywnikiem w atrakcjach sobotniej wyprawy. Ku ogólnemu zaskoczeniu spora część klubowiczów postanowiła, mimo panujących ciemności, wracać na nocleg pieszo.
Natomiast wieczorem, wszyscy bez wyjątku, spotkali się na biesiadnej kolacji i przy suto zastawionym stole bawili się do białego rana.

Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10
Sztormowa Kuźnica - 2007.11.10