Markowe Wanogi

Róża Ostrowska i Izabella Trojanowska w "Bedekerze Kaszubskim" piszą tak: "Wanoga to wędrowiec, włóczęga, czasem zwany też wanożnikiem. Tym, którzy wanożą, czyli wędrują po Kaszubach, proponujemy mianem wanogi zastąpić sztywne i ogólnikowe miano turysty."

Wanoga to także krótka wyprawa krajoznawcza, wycieczka piesza, rowerowa, samochodowa, ale również spływ kajakowy.

Samotne włóczęgi zaprowadziły mnie do Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, gdzie w 1991r. wraz z przyjaciółmi założyłem klub turystyczny "Wanożnik".
Nieprzerwanie od piętnastu lat peregrynujemy wspólnie po całym Pomorzu nie omijając Trójmiasta. Właśnie takie krajoznawcze wyprawy będę ilustrował zdjęciami oraz uzupełniał przewodnickim komentarzem.

Pierwszy biwak - 2011.07.

Niedaleko Przechlewa, nad jeziorem Końskim, przez które przepływa rzeka Brda, 9. lipca rozpoczął się tegoroczny – XXVI – Kaszubski Spływ „ Śladami Remusa”. Jak zawsze pierwszy dzień poświęcony był sprawom organizacyjnym i bytowym, jednak najważniejszym wydarzeniem soboty było uroczyste rozpoczęcie spływu, którego dokonał przewodniczący Komitetu Organizacyjnego – Edmund Szczesiak. Następnie głos zabierali: Sławek Klat, odpowiedzialny za program kulturalny i Stefan Gorajek główny organizator i komandor tegorocznego spływu. Oczywiście nie zapomniano o wciągnięciu kaszubskiej flagi na maszt i odśpiewaniu kaszubskiego hymnu. W poczcie sztandarowym uczestniczyła również Henia Mułkowska, uczestniczka wszystkich – bez wyjątku - dotychczasowych 26 spływów.
Tak, jak co roku odczytane zostały wybrane fragmenty powieści Aleksandra Majkowskiego „ Życie i przygody Remusa”. Na zakończenie części oficjalnej głos zabrał prezes klubu „ Wanożnik” ( współorganizatora imprezy) Bernard Hinz i nienaganną kaszubszczyzną życzył uczestnikom spływu tradycyjnej stopy wody pod kilem i … biwakowe życie wróciło do zwykłego, codziennego rytmu. Niektórzy prowadzili towarzyskie rozmowy przy namiotach. Inni korzystając ze słonecznej, wręcz upalnej pogody zażywali kąpieli w jeziorze. Jeszcze inni uparcie próbowali swoich umiejętności kajakarskich, mierząc się z wyczynową, sportową „ jedynką”. Słoneczko chyliło się już mocno ku zachodowi, kiedy musieliśmy pożegnać znajomych i przyjaciół i wrócić –acz niechętnie - do swoich codziennych obowiązków w Gdańsku..
Tym razem autorką tekstu i zdjęć jest Sabina Chomicka.
 

Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.
Pierwszy biwak - 2011.07.